Jak przedstawiają się aktualne tabele LM?

W sierpniu przeprowadzono losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów na sezon 2022/2023. Pierwsze spotkania zostały zaplanowane na 6 i 7 września. Następne kolejki będą się rozgrywać 13 i 14 września, 4 i 5 października, 11 i 12 października, 25 i 26 października oraz 1 i 2 listopada. Nie da się ukryć, że terminy mocno się zagęściły, jednak jest to ściśle związane z mundialem 2022, który został przesunięty na okres jesienno-zimowy.

Za nami pierwsze dwie kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, warto wobec tego rzucić okiem na to, jak kształtują się aktualne tabele LM. Jednak przed tym, warto poznać skład poszczególnych grup:

Grupa A – Rangers, SSC Napoli, Liverpool FC, Ajax Amsterdam,

Grupa B – Club Brugge, Atletico Madryt, Bayer Leverkushe, Porto,

Grupa C – Viktoria Pilzno, Inter Mediolan, FC Barcelona, Bayern Monachium – grupa śmierci

Grupa D – Olimpique Marsylia, Sporting Lizbona, Tottenham Hotspur, Eintracht Frankfurt,

Grupa E – Dinamo Zagrzeb, RB Salzburg, Chelsea FC, AC Milan,

Grupa F – Celtic FC, Szachtar Donieck, RB Lipsk, Real Madryt,

Grupa G – FC Kopenhaga, Borussia Dortmund, Sevilla FC, Manchester City,

Grupa H – Maccabi Hajfa, Benfica Lizbona, Juventus FC, Paris Saint-Germain.

Tabele LM – fazy grupowe

Za nami 32 mecze w ramach pierwszej i drugiej kolejki fazy grupowej. Nie da się ukryć, że to zdecydowanie za wcześnie, na wskazywanie potencjalnego zwycięzcy spotkania. Obecnie bazować możemy głównie na danych historycznych, z poprzednich sezonów Ligi Mistrzów.

Na zakończenie dwóch kolejek wszystkie drużyny mają za sobą po dwa mecze. W grupie A dwa zwycięstwa zanotowali piłkarze z Napoli i to oni prowadzą w klasyfikacji grupowej 6 punktami. Zdecydowanie najsłabiej poradzili sobie zawodnicy Rangers, którzy na tym etapie mają stracone 7 bramek i okrągłe zero na koncie.

Grupa B prowadzona jest przez zawodników Club Brugge, z liczbą 6 punktów i 5 strzelonymi bramkami. Ich pozycja na chwilę obecną zdaje się być niezagrożona. Szansę na wyjście z fazy grupowej tracą z kolei zawodnicy z Porto, którzy na tą chwilę stracili 6 bramek, przy trafionej zaledwie 1.

Czytaj również:  Finały w NBA – kto jest faworytem do zwycięstwa?

Grupa śmierci trzyma wysoki poziom. Tutaj po rozegraniu dwóch kolejek pierwsze miejsce w tabeli należy do zawodników Bayernu. 4 celnie strzelone bramki pozwoliły zawodnikom wygrać oba spotkania i tym samym zdobyć 6 punktów w klasyfikacji. Najwięcej bramek w tej grupie strzelili zawodnicy z FC Barcelony – 5 celnych strzałów wypada jednak słabo, przy straconych 3 golach, dając bilans na poziomie 2 goli. Jedno zwycięstwo i jedna przegrana sprawiły, że zawodnicy musieli się zadowolić 3 punktami i drugim miejscem w tabeli. Zdecydowanie najgorzej radzą sobie zawodnicy z Victoria Pilzano. Tutaj 0 punktów wynika z braku wygranej i wpuszczenia do bramki aż 7 goli.

w grupie D prowadzenie obejmują zawodnicy ze Sporting CP. Na ich koncie występują dwa zwycięstwa i 6 punktów. Ostatnią pozycję zajmują z kolei zawodnicy z OM, którym nie udało się wygrać żadnego spotkania.

Grupa E dała trochę więcej różnorodności. Wśród zawodników nie ma wyraźnego lidera pod względem liczby zwycięstw. Również bilans bramek zdaje się być wyrównany. Jednak po przejściu dwóch kolejek pierwszą pozycję zajmuje Milan, z wynikiem 4 punktów i 4 celnymi strzałami. Chelsea zamyka tabelę mając na swoim koncie 1 punkt, za remis.

Grupa F powraca do schematu z poprzednich grup. Po dwóch kolejkach mamy wyraźnego lidera, którym jest Real Madryt. Zawodnicy tej drużyny nie dali strzelić sobie żadnego gola, co przy 5 celnych strzałach dało im łącznie 6 punktów w tabeli. Zdecydowanie najgorzej poradzili sobie piłkarze z RB Lipsk, którzy przy 1 celnym strzale oddali aż 6 bramek. 0 punktów i bilans bramek na poziomie -5 nie napawa optymizmem.

Na obecnym etapie rozgrywek grupę G prowadzą zawodnicy Manchesteru City z wynikiem 6 puntków i dodatnim bilansem bramek na poziomie 5. Koniec tabeli z kolei należy do zawodników Sevilli, którzy obecnie tylko raz zremisowali. Taki wynik sprawia, że musza się zadowolić 1 punktem i mizernymi szansami na wyjście z fazy grupowej.

Czytaj również:  Jak prawidłowo oszacować opłacalność typowania?

Kolejną grupą, która zapewniła silne emocje i różnorodność w spotkaniach jest grupa H. Tutaj widać dwóch wyraźnych liderów – Paris Saint-Germai oraz Benfica Lizbona. Oba kluby na zakończenie drugiej kolejki zgromadziły po 6 punktów i mogą się pochwalić takim samym bilansem bramek: 3. W przypadku PSG na wartość tę składają się 5 trafionych bramek i oddanie jednego gola. Z Kolei Benfica celnie strzeliła 4 gole i oddała 1 bramkę. W zestawieniu z takimi przeciwnikami Juventus i Maccabi Hajfa zdawali się być bez szans. Brak zwycięstwa musiał się wiązać z okrągłym 0 na koncie i zagrożeniem w dalszych eliminacjach.

Nie da się ukryć, że obecna gra zdaje się być na wyrównanym poziomie. Jednak prawdziwa rywalizacja zacznie się jak zawsze, po wyjściu z fazy grupowej, kiedy to na murawie spotkają się najlepsi z najlepszych. Porównywanie obecnych statystyk nie da określonego efektu, ponieważ zawodnicy grają z zupełnie innymi drużynami.

Również walka o tytuł króla strzelców wydaje się być wyrównana. Obecnie mam aż 8 zawodników z wysokimi notami Pierrot, Orsic i Boniface strzelili dla swoich drużyn aż 5 bramek, z kolei Traore, Pellagrino, Tamos, Wadji i Kady celnie strzelili aż 4 gole.

Relevant news